Ludzie milczą. Uważają, że to najlepsze wyjście. Że kiedy zamkną usta za murem, to serce przestanie czuć. Ludzie się mylą. Milczenie potrafi okaleczyć najbardziej. Potrafi wypalić ranę. Potrafi zabić obłok.

czwartek, 30 czerwca 2016

1.0

Brak komentarzy:


"Marna ze mnie aktorka. Nawet scenariusza napisanego specjalnie dla mnie przez Boga nie potrafię dobrze odegrać. Chyba powinnam zmienić zawód."



Mieliście kiedyś takie poczucie, że nie pasujecie do miejsca, w którym się znajdujecie? Że cały wszechświat wykrzywia pogardliwie wargi patrząc na was, wiedząc, że to nie wasze okolice, nie wasze życie.
Tak jest ze mną. Nie czuję się prawdziwa. Bytuję, jem śniadania, czytam książki, jem obiady, oglądam filmy, jem kolacje, idę spać. Jestem, ale nie żyję. Martwa od środka.
Zawodzę wszystkich i wszystko, nie potrafię zrobić wielu rzeczy, które uświadamiają mi jak mała jestem. I jest ze mną ktoś, kto zawsze w takich chwilach mowi mi: Co ty odpierdalasz? Ogarnij się.
Ale nawet to potrafiłam zepsuć, a mimo to, ta osoba nadal jest. Dużo mniej niż wcześniej, z mniejszą siłą, ale jest,

Mam ci tak wiele do milczenia.

Najzabawniejsze jest to, że robię coś, co kiedyś, niedawno potępiałam. Papierosy? Chyba oszalałeś, nie będe sobie niszczyć płuc takim świństwem! Alkohol? Kategoryczne nie! Imprezy? To nie dla mnie, wolę zostać w domu.
Zmieniłam się w osobę, którą kiedyś wyśmiałabym z pogardą i zapytała "I po co ci to było, co?". Ale teraz milczę. Nie nawrzucam sobie do lustra, nie wykrzywię się do swojego odbicia, nie płaczę.
Właśnie. Nie płaczę. Zastanawiające jest to, że człowiek rozpada się w najgorszych momentach swojego życia wybuchając płaczem, a kiedy jest na to odpowiednia pora potrafi nie uronić ani łzy. 
A kiedy już płacz ogarnie twoje ciało nie możesz go pohamować, a twoje serce topi się w rozpaczy nad rzeczami, które jeszcze przed chwilą nie miały dla ciebie większego znaczenia. Zaczynasz od jednej drobnostki, a kończysz na sprawach, które dawno się już przedawniły. Przykład?

Usłyszałam kilka przykrych słów > Usłyszałam kilka przykrych słów miesiąc temu > Mój tata zmarł na raka pół roku temu > Przypomnienie ostatnich słów kierowanych do ciebie > Jesteś emocjonalnym wrakiem, powinnaś się zabić - przykre słowa

Błędne koło zataczające okręgi na twojej psychice, rujnujące ją doszczętnie, pozwalające twojej duszy stać się papierową, a sercu ze szkła.
A ty nadal uśmiechasz się grzecznie, śmiejesz z żartów i rozpływasz nad rzeczami, które nie mają większej roli w twoim życiu.


Niby jest dobrze. Nic złego się nie dzieje. Niby wszystko w porządku, a jednak czegoś brakuje. Coś jest nie tak. Coś nie gra. Coś nie pasuje. Tak czuje.


A potem, nie wiadomo kiedy zauważasz, że nic wokół ciebie nie jest prawdziwe. Nie rozmawia się o rzeczach ciężki, o trudnych tematach. je skrzętnie pomija się w rozmowach, zamiatając je pod dywan z stolikiem, na którym leży ukochana herbatka ciotuni w jej chińskiej porcelanie.
A ty?
A ty tańczysz z diabłem w akompaniamencie paranoi.



© Agata | WS
x x x x x x x.